Cold Calculation: The Promises of Computational Rationality (In Polish)
Zimna rachuba.
Obietnice obliczeniowej racjonalności, czyli jak próbujemy zaufać liczbom od Leibniza do Big Data.
Celem tej książki jest odpowiedź na pozornie proste pytanie: jak to się stało, że w wysoko rozwiniętym społeczeństwie, gdy chcemy się czegoś dowiedzieć albo kogoś do czegoś przekonać, próbujemy problem zmierzyć i obliczyć. Ma to rozjaśnić czemu nam, obywatelom współczesności liczby, mierniki, wskaźniki i statystyki wydają się wzorcowo obiektywne i nieodparcie przekonujące. Jako że jest to (przynajmniej częściowo) książka historyczna, jej celem jest także pokazanie, że nie zawsze tak było, mimo że tak trudno nam sobie wyobrazić alternatywę, co świadczy o tym, jak głębokie przemiany przyniosła ta cicha rewolucja. Dlatego przedmiotem książki jest analiza rozwoju idei i technik kwantyfikacyjnych coraz liczniejszej gamie zastosowań, zarówno w historii nauki, jak i w zastosowaniach pozanaukowych – ekonomicznych, instytucjonalnych, popularnych i ich śladów w życiu społecznym. Kwantyfikacja jest przy tym rozumiana jako rozwój praktyk obiektywności. W tym celu wprowadzam pojęcie „standardu racjonalności” jako historycznego sposobu tworzenia i potwierdzania wiedzy. Analizuję w tym celu pomysły zwolenników i przeciwników kwantyfikacji w nauce XIX i XX wieku, ich obietnice, ostrzeżenia i prognozy. W pracy stawiam i udowadniam tezę, że coraz chętniejsze w tym okresie wprowadzanie liczb, obliczeń i statystyk do coraz szerszej palety zastosowań było główną przyczyną zmiany standardów racjonalności z przednowoczesnych w nowoczesne – następstwem nowożytnej standaryzacji miar i norm, a także przyczyną uzależnienia współczesności od liczb. Z finalną stacją w postaci współczesnych koncepcji kognitywistycznych, wedle których sama istota ludzkiego poznania polega de facto na przeprowadzaniu mentalnych obliczeń. Rozważam konsekwencje intelektualne i społeczne romansu nowoczesności z kwantyfikacją, a przy okazji pokazuję nielinearny przebieg tego procesu, krytykując w ten sposób „wigowską” wizję historii nauki.
Finalnie efektem jest historyczno-kognitywistyczna opowieść o narodzinach społeczeństwa matematyczno- informacyjnego a konkretniej tego, w jaki sposób produkujemy w takim społeczeństwie wiedzę i z niej
korzystamy. Przekonuję Czytelnika, że poszukujemy w ten sposób pewności i obiektywności, próbując opierać się na autorytecie liczb już od czasów XIX-wiecznego galicyjskiego statystyka Mieczysława Marassego, który nazwał dopiero co raczkującą wtedy statystykę środkiem dowodowym ponad wszytskie inne argumenta. Zaproponowana w tej książce teoria korzysta z narzędzi licznych poddziedzin: historii nauki, historii społecznej, socjologii kwantyfikacji i kognitywistyki (epistemologii historycznej), dając w efekcie rodzaj interdyscyplinarnej genealogii rozwoju matematycznej racjonalności naukowej i ogromnego wpływu, jaki wywiera na życie w XXI wieku.

